Od momentu jak moja matka podała mi do skosztowania wafelki stałem się ich płomiennym admiratorem. Tamto uczucie jest ze mną od zawsze. Najbardziej lubiłem te słodziutkie, małe i koliste wafle, jakie niektórzy tytułują andrutami. Z przykrością stwierdzam od praktycznie lat nie zdołałem ich nigdzie kupić. Odwiedziłem nad wyraz dużo stoisk spożywczych aby je kupić, ale niestety już nie są produkowane ewentualnie ktoś produkuje je w niewielkich wielkościach.
Tak aby przypomnieć sobie smaki z historii zdobywam sobie wafelki tortowe. Dostępne są w jajowatych albo kwadratowych pudełkach. Mają specyficzny deseń. Nabywanie ich nie jest żadnym problemem. Dostaniesz je naprawdę we wszystkich hipermarketach.
Wafle te jem z reguły bez dodatków. Popijam je kawą albo herbatą. Są pyszne. Ale mogą być jeszcze pyszniejsze, o ile je nasmarujemy. Sugeruję smarować je nawet dżemem. Chyba stale masz na podorędziu jacykolwiek dżemy. Bardziej wymagającym koneserom proponuję skorzystać z dużej ilości przepisów na masę waflową, jakie można znaleźć w internecie.
Masę taką zdołasz przygotować nawet topiąc czekoladę, jednakowoż jedną z lepszych, jakie samodzielnie kosztowałem jest masa przyżądzona ze skondensowanego mleka. Nieprzerwanie, jak oczekuję się wizyty przyrządzam migiem jakiś krem. Permanentnie posiadam w domu rezerwowe pudełko andrutów, nigdy nie wiesz kiedy zjawią się niezapowiedziani goście.

Najnowsze komentarze